Rozświetlacz MAC Mineralize skinfinish.


Hej Dziewczyny!

Podzielę się dzisiaj z Wam moimi wrażeniami związanymi z rozświetlaczem MAC Mineralize skinfinish.
Mój jest w kolorze Soft&Gentle i jest on częścią stałej kolekcji MAC.
Kupiłam go w te wakacje i od razu się w nim zakochałam!

MAC Mineralize skinfinish
Nie ma co ukrywać, kolor jest niesamowity,który określiłabym jako biszkoptowo-złoty- srebrny!
tak, tak !
Jest to niezwykłe połączenie, które sprawia, że produkt jest tak bardzo uniwersalny! Jestem pewna, że będzie pasował zarówno do brunetki jak i blondynki czy rudej :)
Powiem więcej, jak na mój gust, jest on jedyny w swoim rodzaju!


Soft&Gentle 


Rozświetlacz po nałożeniu na twarz mieni się tysiącem cudownych drobinek, jednocześnie nie zawiera on w sobie przesadnego brokatu,którego większość z nas nie lubi. Produkt daje efekt szykownego i eleganckiego rozświetlenia, które przypomina mieniąca się taflę wody :)
Nadmienię, że nie jest to zwykły efekt, który czasem dają nam perłowe cienie do powiek.

Rozświetlacz po roztarciu
Aplikacja jest bardzo łatwa i przyjemna, produkt mimo tego, iż jest w kamieniu łatwo nakłada się na pędzelek, nie musimy się tu jakoś specjalnie męczyć czy trzeć pędzlem o produkt. Wystarczy jedynie delikatnie "zamoczyć" pędzelek w rozświetlaczu, delikatnie strzepać nadmiar i już :)

Trwałość jest charakterystyczną cechą produktów MAC :)
Owy rozświetlacz nie odbiega od reguły :)
Trzyma się on na twarzy bardzo długo, co ważne w miejscu gdzie go nałożyłyśmy, absolutnie nie osypuje się!


MAC rozświetlacz Soft&Gentle


Gramatura jest imponująca, otrzymujemy bowiem aż 10 g produktu, które uwierzcie mi, starczy nam na bardzo długo. Ja mój egzemplarz używam, praktycznie każdego dnia, od sierpnia a zużycia nic a nic nie widać!

Minus to zdecydowanie cena oraz dostępność.



Podsumowując, uważam, że jest to produkt wart każdej złotówki!
Jeśli jesteście gotowe zainwestować pieniądze w rozświetlacz, polecam MAC-a Soft&Gentle.
Jedyna uwaga, jeśli lubicie zmieniać co pewien czas produkty do makijażu ostrzegam, że nie pozbędziecie się go tak łatwo! O nie!
produkt spokojnie wystarczy nam na rok a może nawet i dłużej! ;)



Pozdrawiam A.






p.s jeśli możecie odsyłam Was do posta , będę bardzo wdzięczna :)
http://kosmetyczkaani.blogspot.com/2012/12/mac-owy-dylemat-czyli-nietypowy-post.html

9 komentarzy:

  1. ja rzadko kiedy używam rozświetlaczy, a jak już, to wybieram te tańsze i u mnie by się marnował :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam MACowy rozświetlacz Superb, uwielbiam go i ubolewam nad tym, że to limitka mimo, że jest ogromnie wydajny ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się przejdę po niego,ale w innym odcieniu. Szukam czegoś naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny jest ten rozświetlacz i już na oko widzę że kolorystycznie by mi pasował :)... lubię kosmetyki z Mac'a... a rozświetlaczy mam tylko w kremie Luna frost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim i to w samych pozytywach!
      Póki co muszę wykończyć ten, zanim kupię coś nowego ;)

      Usuń
  5. Ale piękny efekt, tylko faktycznie cena jest do zastanowienia się :) Jednak w tym przypadku cena idzie w trójkącie (bo w parze mi jakoś nie pasowało) z jakością i wydajnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam nic z Mac`a, a tak mi się marzy jakiś produkt ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. mARZY MI SIE, jak będe w stolycy to muszę go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.