NABYTEK STYCZNIA: INGLOT FREEDOM SYSTEM; HD SCULPTING POWDER

Długo wzbraniałam się przed zakupem paletek magnetycznych Inglota, aczkolwiek najnowsze pudry do konturowania HD, które atakują nas z każdej strony zrobiły swoje. Skusiłam się. Pudry są śliczne, kolory na pierwszy rzut oka sprawiają, że aż chce się je mieć w swojej "kolekcji". Swoja drogą, lubię naszą rodzimą markę, choć uważam, że niektóre produkty mają słabe. Co z pudrami do konturowania HD Sculpting Powder?



Co sadzę o zakupie?

Paletkę odpakowałam dopiero w domu...i doszłam do wniosku, że jest cholernie ciężka! Fakt, jest solidna, magnetyczna, elegancka, piękna...no ale trochę waży. Czy jest to duży minus? Wszystko zależy od podejścia, ja zawsze staram się ograniczać wagę mojego bagażu bo muszę go później sama targać ;) Jeśli paletka leży sobie spokojnie w łazience- nie mam zastrzeżeń do jej wagi...choć i tak uważam, że jest nieco ceglasta. Kasetka otwiera się wygodnie i zamyka z uwielbianym przeze mnie kliknięciem ( ukłony wynalazcy magnesu)! Przechodząc do zawartości, zdecydowałam się na dwa pudry brązujące nr: 504, 505 róż nr. 17 oraz puder/rozświetlacz nr. 501- w sumie sama nie wiem, do której kategorii go zaklasyfikować. Pudry wywarły na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie, kolory są idealne, a struktura przyjemna. Jest to świetne wyjście dla dziewczyn z "cięższą ręką" tudzież osób początkujących. Pudry dobrze się rozcierają a my już od samego początku kontrolujemy sytuację. 



Reasumując, uważam, że jest to dość droga inwestycja, mam wrażenie, że Inglot nie jest już marką tanią, osiągalną dla wszystkich. Uważam również, że kasetka powinna mieć miejsce na pięć a nie cztery wkłady. I tu pytanie do Was- czy 5-tki istnieją czy mnie tak wpuszczono w maliny? Nie ukrywam, że miałam również ochotę na "żółty" puder, którego niestety nie kupiłam...bo niby gdzie bym go trzymała? 

Moje "pierwsze wrażenie" jest pozytywne ale czas pokaże czy paletka się spisze. 
Co sądzicie o kosmetykach Inglota? Jadą na opinii czy faktycznie są warte zakupu?

35 komentarzy:

  1. ja lubię cienie tej marki, kiedyś miałam też puder sypki i całkiem fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żólte pudry są najlepsze ever:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie ma piątek, ale za to są paletki na wkłady do pudrów, gdzie można zmieścić aż 8 wkładów pudrów do konturowania i róży
    Czy Inglot przestał być marką tanią? - moim zdaniem Inglot kieruję się w stronęzostania marką profesjonalną. Owszem, uch produkty są co raz droższe, ale uważam, że ciężko pracują nad tym, żeby były co raz lepsze i moim zdaniem - udaje się im to :)
    Ja mam 503, 505, 510 i róż 2014 - i to jest moja czwóreczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, dość dawno temu skusiłam się na ich podkład i puder...co okazało się katastrofą (swoją drogą był to pierwszy podkład w moim życiu) . Później przez kilka ładnych lat podkłady i wszelkie pudry z Inglota omijałam szerokim łukiem. Co powiem dziś- zgodzę się z Tobą, jakość się poprawiła, produkty, które kupiłam nie sa tak "kredowe" jak niegdyś kupiony fatalny puder a i podkład HD póki co daje radę :)

      Usuń
  4. Nie miałam styczności z tymi pudrami, ale powiem szczerze, że planuję ich zakup. Generalnie lubię kosmetyki Inglot i chętnie bym je wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo faktycznie udała się im ta seria

      Usuń
  5. uwielbiam ich cienie :) puder mam 505 i jestem zadowolona :) mam go w pojedynczej kasetce jak ta Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie chciałam kupować pojedynczej kasetki- nie lubię gdy takie maleństwa walają mi się po łazience ;)

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad zakupem, ale jeszcze się waham ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam ostatnio puder do konturowania o numerze 505 i jestem z niego mega zadowolona :)

    Obserwuję,
    Hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obserwuję....trzymajcie mnie.

      Usuń
  8. Bardzo ładne zestawienie, róż ma śliczny kolor. Ja dumam nad pudrem 505, wszyscy go zachwalają i może spisze się u mnie lepiej niż ten z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że róż komponuje sie z reszta genialnie!

      Usuń
  9. Te palety spisują się rewelacyjnie i w domu i w podróży, uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. wydaje mi się, że Inglot to już nie jest to co kiedyś. Kosmetyki mojej mamy które już mają ponad kilkanaście lat są lepsze zdecydowanie od tych teraz wprowadzanych a ówczesne są o wiele droższe. Nie wiem czy kupiłabym tę paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia nastawienia, ja się okropnie napaliłam ;) co do jakości, uważam, że niektóre kosmetyki się "podciągnęły". Rozmawiałam kiedyś z kuzynką, która twierdzi, że kiedyś lakiery Inglota były nie do zdarcia...a teraz omija je szerokim łukiem.

      Usuń
  11. Śliczne zestawienie. Sama z chęcię bym taką czwóreczkę sobie sprezentowała, jednak jeszcze nie teraz.... oszczędzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu napisałam ci ze dwie wiadomości na fejsie daj znać proszę co ty na to :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 505 macałam w szkole i jest fantastyczny! Muszę koniecznie go kupić, zgadzam się z Tobą, Inglot nie jest już taki tani... wycofali okrągłe wkłady cieni i zastąpili je droższymi prostokątami, przyznam, że ja wolałam kółeczka, za mniejszą cenę można było kupić więcej różnych cieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez wolałam okrągłe cienie, mam tyle paletek na okrągłe wkłady!

      Usuń
  14. piękna paletka! inglot <3 daj koniecznie znać jak się sprawuje wszystko, jak z pigmentacją, matowieniem i rozświetlaniem ;D szybko! hihi^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, co dalej zobaczymy :) jak tylko "złapię" ładne słońce wrzucę kilka zdjęć :)

      Usuń
  15. Inglot faktycznie ma swoją cenę, ale jakość produktów tej marki mam wrażenie jest adekwatna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubię cienie i lakiery Inglot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie lakiery jakoś nie leżą, owszem kolory sa śliczne ale u mnie trzymają się góra 2 dni :/

      Usuń
  17. Duzo pozytywnych opinii o nich krazy, i chce je kupic!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze nic Inglota, ale coraz bardziej kuszą mnie cienie i lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie-ok ale nad lakierami się zastanów, oprócz kolorów jak dla mnie nie mają większych zalet.

      Usuń
  19. Ja zastanawiam się nad nowym pudrem brązującym i właśnie 505 biorę pod uwagę. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. zestawiłaś ze sobą świetne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba powinnam dać im szansę, bo jakoś od wielu lat się wzbraniam przed Inglotem. Właściwie nie wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio byłam w Inglocie i bardzo mnie kusiły te paletki, ale na razie sobie daruję. Zainwestowałam w Anastiasię do konturowania i pod tym względem planuję czuć się zaspokojona na jakiś czas :). Za to kuszą mnie potwornie wszelkie pigmenty z tej firmy i podkład HD. Ponoć produkty warte uwagi. :) Jakoś tak ostatnimi czasy bardzo pochlebnie patrzę na tą polską firmę i mocno konkuruje u mnie z MACiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.