Artego, Spray podnoszący włosy od nasady

Zawsze gdy przeglądam posty "Włosomaniaczek" myślę sobie- co ja bym dała, żeby mieć tak piękna i bujną czuprynę.Trzeba powiedzieć otwarcie, że moje włosy do bujnych nie należą. Nigdy nie należały. Cóż- geny. Swego czasu mając długie włosy nie przejmowałam się ich stylizacją, suszyłam i tyle. Sprawy przybrały innych obrót gdy włosy ścięłam. Niby miało być super bezproblemowo, szybka, krótka fryzurka. W założeniach było bajkowo...w rzeczywistości wyszło jak wyszło. Włosy krótkie lubię, dobrze się w nich czułam, jednak nie ma się co oszukiwać- codziennie rano szczotka, suszarka i rożne specyfiki szły w ruch. Czemu? Z włosami cienkimi, delikatnymi i z natury pozbawionymi objętości wyglądałam jak by mnie krowa jęzorem przelizała. Próbowałam rożnych specyfików dodających objętości, z jednych byłam zadowolona mniej z innych bardziej. Firma Artego ma w swoim asortymencie produkty do profesjonalnej stylizacji włosów, dlatego też w sprayu podnoszącym włosy od nasady pokładałam duże nadzieje.

Spray podnoszący włosy od nasady, trafił w moje łapki już w maju/czerwcu i od tego czasu nieprzerwanie jest stałym bywalcem w mojej łazience. Od tego czasu zdążyłam wyrobić sobie o nim wręcz niepodważalną opinię. Na początku muszę wspomnieć o bardzo wygodnym, stabilnym opakowaniu. Moją uwagę zwrócił fenomenalny atomizer, który zabezpieczony jest pomysłową nakładką. Atomizer rozpyla bardzo drobną mgiełkę, więc nie ma tu obawy sklejenia włosów w miejscu psiknięcia. Warto dodać, że jednocześnie  jest on bardzo precyzyjny. 


Co do działania, powiem tak- specyfikom dodającym objętości stawiam dość wysokie wymagania. Po pierwsze, zależy mi na efekcie odbicia włosów od głowy, który nie zniknie po godzinie. Jest to chyba największy mankament tego typu produktów, jednak w przypadku sprayu firmy Artego byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Spray nie skleja i nie obciąża włosów, natomiast rewelacyjnie odbija je od skóry głowy. Co ciekawe, nie tworzy na głowie kasku/hełmu...zwał jak zwał...a daje efekt włosów lekkich i puszystych. Fryzura jest bardzo naturalna, co również zaliczam na duży plus. Efekt uniesionych włosów utrzymuje się dość długo- nie powiem- wieczorem włosy są już nieco przyklapnięte. Nie ma cudów, jednak porównując go z innymi produktami, które miałam (nie)przyjemność stosować- jestem zadowolona, gdyż z reguły włosy "siadały" już po około 2 godzinach. 
Muszę jeszcze wspomnieć o wydajności, która była kolejnym zaskoczeniem, otóż produkt wystarczył mi na bardzo długo (około 2- 2,5  miesiąca). Dodam, że stosowałam go niemal codziennie.



Moim zdaniem jest to produkt do codziennego użytku, dający ładny, naturalny efekt. Efekt, który faktycznie trwa! Cenowo produkt zaliczę do "klasy średniej". Nie jest on najtańszy, jednak  wydaje mi się, że warto zainwestować. Jest to już moje drugie opakowanie i myślę, że na tym nie koniec :) 


Spray z Artego stał się moim ulubieńcem i odkryciem roku 2013! Fantastycznie zgrywa się z moimi lekkimi, cienkimi kłaczkami. Spełnia wszystkie moje oczekiwania...więc ja zakończyłam poszukiwanie "sprayu idealnego" :)

Na zakończenie muszę jednak zwrócić uwagę na fakt, iż moje włosy do grubych i ciężkich nie należą, więc nie wiem jak spray poradzi sobie w przypadku osób z mocnymi, ciężkimi włosami.

.


*******************************************************************************

Moje Drogie, znikam na kilka dni zwiedzać urokliwe podlaskie zakątki, które zdecydowanie uwielbiam! Podlasie- moim zdaniem niedoceniana- skrywa w sobie ogromny potencjał. Swoją drogą, zachęcam do wybrania się do krainy żubra, spróbowania regionalnych przysmaków...zobaczycie, że będziecie chciały tam wracać :)
Torba spakowana, kosmetyczka również, spray zabrany, samochód zatankowany- ruszam w drogę!

29 komentarzy:

  1. Nigdy dotąd się z nim nie spotkałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się taki produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo to cos stworzonego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo się cieszę, że Ci się sprawdził. Ja nie mam takiego problemu więc nie przyda mi się taki produkt jednak mojej mamie jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny produkt. Mam włoski co prawda dość cienkie, ale za to długie i ciekawa jestem czy u mnie zdałby egzamin...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez mam wlosy cienkie i najlepiej wygladaja jak je wysusze suszarka bo nabieraja wtedy objetosci :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety również działam z suszarką, niestety bez niej wyglądam jak zmokła kura :/

      Usuń
  7. Moje włosy też objętością nie grzeszą, więc u mnie zapewne też by zadziałał :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym wypróbowała ten spray, sporo osób go chwali :)

    Udanego wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o nim ;p. Przydałoby mi się takie cudo ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  10. nie widziałam ale z chęcią bym przetestowała ,moze kiedyś;)Przydałby sie taki specyfik na moje klapniete włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. przydałoby mi się takie coś, bo moje włosy lubią sobie kilka godzin po umyciu oklapnąć

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukałam takiego specyfiku. Jedynym produktem, który podnosił moje włosy bez efektu obciążenia był suchy szampon batiste, jednak używam, go raz na jakiś czas. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, bardzo przydałby mi się taki specyfik :) Bardzo jestem ciekawa jakby się sprawdził na moich włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Także go ostatnio testowałam i jest również moim ulubieńcem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzkoooooda, że nie pokazałaś zdjęć :( chetnie bym zobaczyła jaki daje efekt.
    Udanego wyjazdu!

    https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ pierwsze forum zrzeszające kosmetyczne blogerki, lakieromaniaczki i włosomaniaczki! Zapraszam do rejestracji i udzielania się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie nastepnym razem wrzucić zdjęcia "wystylizowanych" włosów :)

      Usuń
  16. mam odżywkę tej firmy, ale jeszcze nie używałam.. jeśli jednak jest choć tak fajna jak ten spray, to muszę ją czym prędzej otworzyć :)

    udanego wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci, że miałam zupełnie odwrotną sytuację. Mam włosy cienkie i pozbawione objętości, a jak je ścięłam na krótko to właśnie wydawało się być ich więcej i ogólnie lepiej wyglądały. Teraz już mam dłuższe i objętości brak, są bardzo przyklapnięte.
    Dlatego zapisuję sobie ten produkt na listę do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi sie tak wydawało- szczególnie po umyciu, jednak na drugi dzień obowiazkowo musiałam włosy myć i układać bo wygladałam fatalnie :/

      Usuń
  18. Nie spotkałam się z tym produktem ale czuję, że polubilibyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego produktu. Zaciekawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nic nie używałam tej firmy ale teraz może się skuszę :))

    www.blond-yasmin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Produkt, który koniecznie muszę wypróbować :) Moje włosy niestety są cienkie i delikatne i wymagają takich "wspomagaczy". Stosowałam już sprey'e z L'oreal i Nivea, z różnym skutkiem. Teraz pora chyba na Artego, tym bardziej, że recenzja jest pozytywna :)

    ps. Zapraszam na rozdanie ;)

    www.faceuptomakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.