O BŁYSZCZYKU, KTÓREGO NAZWA IDEALNIE ODDAJE TO CO NAS CZEKA- LILY LOLO; WHISPER

Czasami gdy czytam wymyślne nazwy produktów zastanawiam się kto to wszystko siedzi i wymyśla. Swoja drogą, czasami sprawa wygląda podobnie jeśli chodzi o nazwy dań w restauracjach- nazwa długa na dwie linijki a tak naprawdę chodzi o zwykłego schaboszczaka ;) Błyszczyk o nazwie Whisper- szept. Jaki powinien być? Delikatny, lekki, ulotny; jak mgiełka, cichy i erotyczny- tak w mojej głowie wygląda szept. Czy tak jest?

LILY LOLO; DOLL FACE JESZCZE RÓŻ CZY JUŻ ROZŚWIETLACZ?

Witam. Mam na imię Ania i jestem rózomaniaczką. Tak powinnam się przedstawić na spotkaniu anonimowych kosmetycznych wariatek ;) oczywiście gdyby takie organizacje istniały ;) Uwierzcie mi, że róże do policzków to temat, wokół którego nie jestem w stanie pozostać obojętna! Uwielbiam Wasze wpisy, w których pokazujecie różowe cudeńka, uwielbiam róże- oglądać i kupować. Nikogo więc nie powinno zdziwić, że gdy firma Costasy.pl zaproponowała mi przetestowanie kilku produktów Lily Lolo od razu zaznaczyłam, ze marzy mi się róż do policzków. Wybór padł na Doll Face, który na stronie producenta wygląda bajecznie! Idealny, słodki, cukierkowy a do tego lekko błyszczący- tego w mojej kolekcji jeszcze nie było!


WYNIKI KONKURSU Z SEBORADIN

I już! Konkurs dobiegł końca i tak jak obiecałam w przeciągu trzech dni ogłoszę wyniki. Na początku chcę Wam oczywiście podziękować za wzięcie udziału w konkursie, jak wiecie producent przewidział jedną nagrodę główna i dwie nagrody pocieszenia. Może nie przedłużając...

Nagroda główna wędruje do...
  • Nika88
Witam! Chciałabym wygrać zestaw Seboradin regenerujący, ponieważ po lecie moje włosy stały się mocno osłabione. Sama nie wiem do końca co jest tego przyczyną, ale przeraża mnie ilość jaka zostaje na szczotce po każdym czesaniu. Już dawno mi tak nie wypadały. Dodatkowo na długości (a mam włosy długie za pas) zrobiły się jakieś przesuszone. W tym tygodniu wybieram się w końcu do fryzjera. Muszę podciąć zniszczone końcówki, a nawet trochę więcej, planuję obciąć 10-15 cm, może to pomoże i poprawi trochę ich formę, będą lżejsze, mniej się będą plątać i mam nadzieję mniej wypadać. Wiem jednak, że i w pielęgnacji muszę coś zmienić. O kosmetykach Seboradin czytałam już wiele razy na blogach, chętnie poddam włosy kuracji tej marki. Mam nadzieję, że przyniosłoby to pozytywne efekty. Jeśli udałoby mi się wygrać z pewnością podzielę się opinią o produktach na swoim blogu. Chciałabym sprawdzić czy po kuracji Seboradin moje włosy będą: Super mocne, Ekstra odżywione, Bardzo lśniące, Objętościowo powiększone, Rozdwojonych końcówek pozbawione, Atrakcyjne, Do tego długie I Naprawdę odmienione. Pozdrawiam serdecznie, Monika

Nagrody pocieszenia lecą do:...
  • Krzysztof Łabędzki 
Każdy włos żyje swoim własnym życiem, kieruje się w inną stronę. Woda morska i słońce sprawiły, że są suche i wypłowiałe a jako dbający o siebie mężczyzna chętnie wypróbowałbym Seboradin - nazwa brzmi jak ekskluzywna marka auta, co tym bardziej mnie zachęca.
  • Madzi Cz
Włosy to dla mnie coś więcej niż burza loków czy artystyczny nieład, są dla mnie jak dziecko- dbam o nie, pielęgnuję, patrzę jak rosną; cieszę się, gdy są zdrowe i płaczę z nimi w chwilach słabości. Chwile te właśnie nadeszły, więc potrzebny mi Seboradin Regenerujący! Tym bardziej, że w sezonie letnim narażam je na większe przesuszenie (naturalnymi promieniami, szybkim suszeniem przed spontanicznym i szybkim wyjściem, lakierami do włosów, prostownicami itp...
Kilka słów podsumowania. Powiem Wam, że było mi ciężko zdecydować się komu przyznać główna nagrodę. Czym kierowałam się wybierając zwycięzcę? Czasem jest tak, że przeczytasz odpowiedź i już wiesz, że to własnie to! Chciałam, żeby pełna kuracja trafiła do osoby, której faktycznie się przyda, która będzie w stanie poznać wszystkie zalety Seboradinu. 

Gratuluję i już zabieram się do pisania wiadomości!

EVREE MULTIOILS BOMB, CZY PRZEKONAŁ I MNIE?

Do kosmetyków o formule olejku jestem dość sceptycznie nastawiona, szczególnie po ostatnich niemiłych doświadczeniach z pewnym olejkiem, który okropnie mnie uczulił aczkolwiek uważam, że nie można się poniekąd szufladkować. Moja przygoda z olejkiem firmy EVREE MULTIOILS BOMB jest poniekąd taką "drugą szansą" dla produktów olejkowych. Nie ukrywam, że zwlekałam troszkę z recenzją. Powód? Chciałam sprawdzić, czy olejek mnie nie uczuli.


O SIERPNIOWYCH I WRZEŚNIOWYCH ROSZADACH W MOJEJ KOSMETYCZCE, CZYLI PODSUMOWANIE OSTATNICH TYGODNI

Sierpień i niemal pierwsza połowa września minęły mi zaskakująco szybko, głownie przez przygotowywania do wesela przyjaciół, problemy z autem, wyjazd do rodzinnej miejscowości (w której mam bardzo słaby dostęp do sieci) no i wyczekiwany wyjazd do Zakopanego :) To wszystko sprawiło, że praktycznie wcale nie wchodziłam do internetu. Powiem Wam, że takie oderwanie się od internetu i tego wirtualnego świata naprawdę dobrze człowiekowi robi. Wczoraj wieczorem wróciłam do Lublina więc myślę, że niebawem wszystko wróci do normy. Jako, ze nie udało mi się napisać i opublikować wpisu z serii hity&kity na sierpień postanowiłam w skrócie pokazać co przypadło mi do gustu, co się zmieniło w mojej kosmetyczce i co do niej przybyło przez ostatnie tygodnie.


WRZEŚNIOWE PORZĄDKI, CZYLI DENKO OSTATNICH MIESIĘCY

Lato, lato...i niemalże po lecie. Sierpień w dziwny sposób wręcz prześlizgnął się przez moje palce. Pierwsze dwa tygodnie spędziłam jeszcze w aptece...marząc o tym, żeby jak najszybciej się stamtąd zwolnić i uwolnić od toksycznej atmosfery, która tam panowała- ale o tym w udzielnym wpisie. Sierpień był dla mnie zdecydowanie przełomowy- dosłownie i w przenośni. Mniej więcej w połowie miesiąca złożyłam wypowiedzenie a w dniu, w którym ostatni raz zamknęły się za mną drzwi owego przybytku poczułam ogromną ulgę! Ostatnie tygodnie sierpnia spędzam w domu rodzinnym...gdzie mam mega utrudniony dostęp do internetu a transfer doprowadza mnie do szału- wgranie dzisiejszych zdjęć zajęło mi blisko 4 godziny...same zatem rozumiecie dlaczego wpisy pojawiają się tak rzadko. Nie mam nerwów do takiego czekania, poza tym z uporem maniaka odwiedzam chyba wszystkie ciotki...co okropnie męczy ;) W nadchodzący weekend mamy wesele przyjaciół więc nie ukrywam, że ostatnie dni spędzam również na buszowaniu po sklepach- uwierzcie mi, że zakup ładnej sukienki na osobę, która nie chce pokazywać kolan graniczy z cudem! Zabrałam się również za domowe porządki- wyszło spore denko, którego główną autorką jest jednak moja mama stąd dzisiejszy wpis ma poniekąd charakter gościnny.


PARTY LIKE A LORD!

Przygody z Somersby ciąg dalszy! Akcja #friendsie zamiast selfie nabrała takiego rozpędu, że nic ani nikt nie może jej powstrzymać. Żeby było jeszcze lepiej Lord Somersby organizuje przyjęcie, które będzie zwieńczeniem całej akcji. Jako, że celem kampanii jest wspólne spędzanie czasu, więc i Ty możesz wziąć udział w szalonej zabawie PARTY LIKE A LORD.