FLOS-LEK MASŁO DO CIAŁA; LICZI & ARBUZ...HIT CZY KIT?

Powoli ale nieuchronnie zbliża się wrzesień...a jak wrzesień to już tylko krok do jesieni. Czy się cieszę? Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem. Upalny lipiec spędziłam w aptece...w której właściciele nie włączali klimy- topiłam się w 30 stopniach i marzyłam żeby upały zelżały! Szkoda mi jednak tej pięknej pogody bo niestety ale nie użyłam sobie w te wakacje :/ Ponad to, mnie zmiany i to poważne- szukanie  nowej pracy i lokum bo niestety w akademiku wiecznie mieszkać się nie da. Jesień jednak lubię głównie ze względu na...masła do ciała, które uwielbiam! Najlepszy wieczór, to wieczór z aromatyczną kąpielą, włochatymi skarpetkami, dobrą książką, herbatą i własnie fajnym, treściwym masłem do ciała! 


FLOS-LEK ŻEL DO POWIEK I POD OCZY- ŚWIETLIK LEKARSKI I LUTEINA

Produkty nawilżające pod oczy powinny być Waszymi najlepszymi kumplami. Przyznam szczerze, że ja przygodę z odpowiednią pielęgnacją zaczęłam dość późno...późno też przypomniałam sobie o kremie pod oczy. Osobiście nie rozumiem oburzenia moich (25 letnich) koleżanek gdy mówię, że stosuję krem pod oczy...moje dziewczyny twierdzą, że mają jeszcze na to czas. Ja uważam inaczej. Dziś chcę Wam pokazać krem, który sprawdzi się idealnie jako własnie taki "pierwszy kremik/żel pod oczy". Flos-Lek żel pod oczy i na powieki; luteina i świetlik lekarski.

FLOS-LEK ANTY-AGING GOLD THERAPY, MASECZKA DOTLENIAJĄCA Z GLINKĄ I ZŁOTEM

W dni takie jak dziś, kiedy calkowicie nie chce mi się wychodzić z domu, lubię zrobić sobie coś w stylu "dnia piękności". W praktyce kończy się na peelingu i maseczce. Dziś zdecydowałam się na Flos-lek ANTI-AGING GOLD THERAPY dotleniająca maseczka z glinką i złotem.


URLOPOWY PONIEDZIAŁEK, CZYLI GDZIE JESTEM JAK MNIE NIE MA

Post mogę śmiało zacząć stwierdzeniem, że "mini" urlop dopadł i mnie! Z jednej strony strasznie się cieszę...a z drugiej mam już dość ciągłego jeżdżenia i załatwiania różnych spraw...począwszy od napraw auta a skończywszy na pieleniu ogródka :/ Szczerze? Jeszcze nie miałam okazji odpocząć. Korzystając z wolnej chwili wskoczyłam do Rossmanna, tak właściwie były to bardzo szybkie zakupy...które totalnie mnie nie usatysfakcjonowały! Poganianie w drogerii irytuje mnie okropnie. Potrzebowałam maskary, chciałam rozejrzeć się za cielistą kredką, która nie spłynie po chwili z linii wodnej i przyjrzeć się bliżej pomadkom w płynie z Bourjois. Tak, szykuję się powoli na wesele przyjaciół. Postanowiłam, że sama będę się malować więc potrzebuję odświeżyć kilka pozycji w mojej kosmetyczce. 


KONKURS Z SEBORADIN, CZYLI JAK WYGLĄDA STAN TWOICH WŁOSÓW PO LETNICH UPAŁACH?

Jako, że pogoda nieco nam odpuściła (po jakże upalnym lipcu) czas wziąć się porządnie za pielęgnację włosów. Razem z firmą Seboradin przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać zestaw kosmetyków z serii regenerującej do włosów suchych i zniszczonych- zestaw idealny do odbudowy włosów po ostatnich upałach. Jeśli i Wam żar, który lał się z nieba dał się we znaki- zapraszam do konkursu!


Nagrody:
  1. Nagroda główna: zestaw do pielęgnacji włosów Seboradin Regenerujący
  2. Dwie nagrody pocieszenia: maska Seboradin Regenerujący
Konkurs trwa od dziś tj. 20.08.2014 do 15.09.2014

Aby wziąć udział w konkursie należy:

Będzie mi miło jeśli udostępnicie na Waszych profilach informację o konkursie.

Regulamin:
  1. Organizatorem konkursu jest blog KosmetyczkaAni, fundatorem nagród jest firma Seboradin;
  2. Konkurs trwa od dnia 20.08.2014 do 15.09.2014. 
  3. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu;
  4. W konkursie mogą wziąć udział osoby, które publicznie obserwują blog KosmetyczkaAni lub profil na FB KosmetyczkaAni oraz polubiły na FB stronę Seboradin
  5. Aby wziąć udział w konkursie musisz mieć skończone minimum 13 lat
  6. Aby wziąć udział w konkursie należy prawidłowo wypełnić formularz zgłoszeniowy i odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Jakie są Twoje problemy z włosami po sezonie letnim i czemu to Właśnie do Ciebie ma trafić zestaw Seboradin Regenerujący?
  7. Zwycięzcy zostaną wybrani na podstawie najciekawszych odpowiedzi
  8. Biorąc udział w konkursie zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych-Przetwarzanie danych osobowych odbywać się będzie na zasadach przewidzianych ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych wydaną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2002 r. Nr 101 poz. 926 z późn. zm.).
  9. Konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenie losowania) w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.
  10. Nieprzestrzeganie lub niedopełnienie postanowień Regulaminu będzie skutkowało dyskwalifikacją danego Uczestnika


ALE MARCHEW! FITO-MED MÓJ KREM NR.9 KAROTENOWY; ODŻYWCZO- NAWILŻAJĄCY DO CERY MIESZANEJ

Marchew. Warzywo znienawidzone przez większość dzieci a sok marchwiowy, którym pasiono mnie za dzieciaka do dziś śni mi się po nocach ;) Szczerze? Nigdy bym nie przypuszczała, że w dorosłym życiu taką marchew przyjdzie mi położyć na twarz! Dziś o kremie firmy Fito-med Nr.9 karotenowy odcień słoneczny odżywczo- nawilżający cera mieszana.


PROJEKT DENKO CZERWIEC/LIPIEC/SIERPIEŃ '14

Zdecydowanie posty typu "denko" nie są moja mocną stroną, dobrze o tym wiem i wbrew pozorom- walczę ;) Dziś denko z ostatnich około dwóch i pół miesiąca, czy jestem z niego zadowolona? Powiem tak, były to bez wątpienia bardzo wydajne kosmetyki, szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację ciała. W minionych miesiącach zużyłam również kilka kosmetyków kolorowych, między innymi pożegnałam mojego ulubieńca- korektor MAC Pro-longwear concealer. 


WISH LIST...CZYLI ZA DUŻO OGLĄDAM YOU TUBE ;)

Ostatnimi czasy zaczęłam częściej zaglądać na YouTube i nadrabiam zaległości w filmikach...co okazało się dość zgubne. Czemu? Bo nabrałam dzikiej ochoty na zakupy, co gorsza- zakupy z "dziedziny" kolorówki. Nie wiem jak u Was ale u mnie kosmetyki do makijażu zużywają się w tempie ślimaczym ;) Swoją drogą, najgorzej jest, gdy znajdziemy sobie pretekst do zakupów- ja takowy mam- wesele przyjaciółki. Co zatem chodzi mi po głowie? Głównie kosmetyki marki Revolution, o których ostatnio zrobiło się strasznie głośno. 

WHITE FLOWER'S; MYDŁO BŁOTNO-SOLNE Z MORZA MARTWEGO

Nie ukrywam, że stałam się zwolenniczką żeli pod prysznic, żeli do mycia twarzy czy chociażby mydeł w płynie. Uważam, że taka forma jest po prostu wygodna, szczególnie jeśli mieszkamy w akademiku za każdym razem gdy chcemy umyć buźkę musimy targać ze sobą cały "majdanek". Nie zawsze jednak tak było- swego czasu w moim domu panowały mydełka w kostkach. Ostatnio coraz więcej Pań przychodzi do apteki w poszukiwaniu mydełek w kostkach. Swoją drogą zaciekawiła mnie ta tendencja więc zasięgnęłam języka. Okazało się, że to dermatolodzy zalecają powrót do mydeł w kostkach, które mają być delikatniejsze i mniej inwazyjne dla warstwy lipidowej naskórka.


KOSMETYKA NATURALNA; FITO-MED, PŁYN LAWENDOWY DO TWARZY

Do płynów tonizujących firmy Fitomed mam słabość nie od dziś. Swego czasu stosowałam wersję oczarową, która fajnie sprawdzała się na mojej skłonnej do przetłuszczania się cerze. Żeby nie być monotonną, postanowiłam wypróbować płyn lawendowy, który przeznaczony jest do cery zmęczonej. Producent deklaruje poprawę ukrwienia i napięcia naskórka, odświeżenie i zdrowy połysk.




HITY & KITY LIPIEC '14

Muszę, się przyznać, że przez ostatnie weekendowe wyjazdy po raz kolejny nie wyrobiłam się na czas z Hitami & Kitami lipca. Miniony miesiąc chyba nie tylko mnie dał popalić- pozdrawiam wszystkie osoby pracujące w wakacje...bez klimy. Przyznam, że lipiec wyjątkowo mi się ciągnął, miałam nadzieję, że w sierpniu uda mi się wyskoczyć na kilka dni nad wodę, odpocząć, zrelaksować...ale figa z makiem, szefa nie przeskoczysz. Jeśli chodzi o strefę kosmetyczna, muszę powiedzieć, że kila produktów naprawdę mnie zaskoczyło! Pozytywnie zaskoczyło!


RELAKS W WYDANIU LORDA SOMERSBY, CZYLI CZAS NA #FRIENDSIE!

Selfie? Eeeee to już przeszłość! Rusza akcja pod patronatem samego Lorda Somersby, który marzy o powrocie do czasów, gdy ludzie potrafili cieszyć się obecnością drugiej osoby. Od dziś pamiątka z wakacyjnego wylegiwania się w słoneczku, pobytu nad morzem, w górach (czy gdzie tylko Was nogi poniosą) to nie tylko obowiązkowa fotka z rączki...o nie! Od dziś #selfie zamieniamy na #Friendsie, czyli zdjęcie w gronie znajomych, przyjaciół, ukochanego/ukochanej czy chociażby rodzinki. Pokaż, że potrafisz otaczać się ludźmi!