O ZAPOMNIANEJ MARCE- MADAME L'AMBRE SILK CHARM KREM POD OCZY

Madame L'ambre, marka, która wręcz w piorunującym tempie wdarła się do kosmetycznej sfery blogowej; przez pewien czas siała spustoszenie- wszystkie dziewczyny chciały wypróbować kosmetyków zamkniętych w tak bajecznych słoiczkach. Niestety, bajka nie trwała długo bo marka równie szybko zniknęła jak i się pojawiła. Mimo wszystko uważam, że bum na Madame L'ambre dobrze zrobił marce- przynajmniej wprowadził ją na salony.


TOŁPA BOTANICS; BIAłE KWIATY- PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU, CZYLI O CZERWCOWYM ULUBIEŃCU

Dzisiejszy poranek przywitał mnie deszczem i wiatrem, który niósł ze sobą groźne, burzowe pomruki. Jeśli tak jak ja boicie się burzy- możecie wyobrazić sobie jak bardzo nie chciało mi się wstać do pracy! W aptece nie działo się za wiele, znalazłam nawet czas żeby napisać nowy post...ale oczywiście traf chciał, że coś poklikałam i cała moja praca poszła...psu w budę ;) A muszę przyznać, że chcę- w ten paskudny dzień- pokazać Wam produkt, który napawa mnie optymizmem bo skradł nie tylko moje serce. Mowa będzie płynie micelarnym firmy Tołpa; seria Botanics białe kwiaty.


CZEKOLADOWA ROZKOSZ, CZYLI DUET SORAYA SO PRETTY "CHOCOLATE KISS" W AKCJI

Nie zaskoczę chyba nikogo stwierdzeniem, że jako kobieta uwielbiam zmieniać żele pod prysznic i balsamy do ciała. Mimo, że w każdej kategorii mam swoich ulubieńców, do których sukcesywnie wracam lubię od czasu do czasu otoczyć się nieco innym zapachem. Na serię produktów marki Soraya- So Pretty o wdzięcznej nazwie Chocolate kiss polowałam od dawna....i traf chciał, że dzięki spotkaniu bloggerek w Kazimierzu Dolnym moje marzenie w reszcie się spełniło!

BINGOSPA; MASKA DO WŁOSÓW SŁABYCH I ZNISZCZONYCH Z GLINKĄ GHASSOUL...HIT CZY KIT?

Mino, że typową włosomaniaczką nie jestem to stan moich kłaczków zmusił mnie ostatnio do refleksji. Jakiś czas temu, na jednym z blogów zobaczyłam wpis na temat "dochodzenia" do prawidłowej i adekwatnej do stanu i rodzaju włosów pielęgnacji. I chyba jestem na etapie- próbuję wszystkiego :P Przez dłuższy czas stosowałam produkty PiloMax, które u mnie sprawdzały się super. Jednak dosłownie kilka tygodni temu zauważyłam, że coś się zmieniło- nie mogę sobie poradzić z wypadaniem, "strączkowaniem" na przemian z puszeniem. Doszłam do wniosku, że może za długo stosowałam taka sama pielęgnację i włosy się przyzwyczaiły?? (Włosomaniaczki- please, help me!) Poniekąd taki stan rzeczy wywołał we mnie chęć zmian i przetestowania czegoś nowego- padło na maskę do włosów z glinka Ghassoul firmy Bingospa.


KOSMETYCZKAANI ROZDAJE! SLEEK W ROLI GLÓWNEJ

Jako, że dawno nie organizowałam rozdania, dziś postanowiłam nadrobić braki! Ostatni pomysł na nagrodę cieszył się dużym powodzeniem więc myślę, że nie ma sensu zmieniać czegoś co było dobre. Podobnie jak poprzednio to Wy zadecydujecie co chcecie wygrać. Oczywiście wybór będzie nieco ograniczony aczkolwiek mam nadzieję, że będziecie zadowolone :)


Regulamin:
  1.  Organizatorem rozdania jest właścicielka bloga kosmetyczkaani.blogspot.com
  2.  Nagrody są nowe, nieużywane
  3. W rozdaniu mogą wziąć udział osoby będące publicznymi obserwatorami ww. bloga lub osoby "lubiące" profil KosmetyczkaAni na Facebooku
  4. Rozdanie trwa od 17/06/2014 do 17/07/2014
  5. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losową
  6.  Przewiduje się nagrodę pocieszenia- jeśli będzie dużo zgłoszeń ;)
  7. Wyniki zostaną ogłoszone do 3 dni po zakończeniu rozdania
  8. Podstawą wzięcia udziału w rozdaniu jest poprawne wypełnienie formularza zgłoszeniowego
Co zrobić aby wziąć udział?

  1.  Wypełnij formularz zgłoszeniowy
  2.  Aby wziąć udział w rozdaniu musisz być publicznym obserwatorem bloga kosmetyczkaani.blogspot.com (1 los) lub lubić profil KosmetyczkaAni na Facebooku 
  3. Dodatkowo możesz w dowolny sposób udostępnić informacje o rozdaniu- czy to na swoim blogu (1 los) czy też na Facebooku (1 los)
Proszę abyście w formularzu zgłoszeniowym dokładnie określili jaki produkt Sleek wybieracie. 






Powodzenia!

LILY LOLO, FLAWLESS SILK- JEDWABISTY PUDER WYKOŃCZENIOWY

Przygody z kosmetykami mineralnymi Lily Lolo, które testuję dzięki uprzejmości Costasy, ciąg dalszy. Po rewelacyjnym podkładzie, wspaniałych pomadkach przyszedł czas na puder wykończeniowy. FLAWLESS SILK, w wolnym tłumaczeniu "jedwabisty bez skazy". Sceptykom od razu powiem, że będzie to post iście chwalebny, bo Flawless Silk faktycznie zasługuje na salwy zachwytu.

AA ECO; KREM POD OCZY I NA POWIEKI- DZIKA RÓŻA

Wreszcie wolna sobota!! Muszę przyznać, że odkąd zaczęłam pracować doceniam wolne soboty ;) Wstałam późno, wypiłam na spokojnie kawę, zjadłam śniadanko...i nic nie muszę! Korzystając z chwili oddechu postanowiłam napisać małe co nieco na temat kremu pod oczy, który jest ze mną już bardzo długo...i niestety powoli dobija dna. AA ECO- KREM POD OCZY I NA POWIEKI

3 KROKI DO PIĘKNYCH I ZADBANYCH STÓP

Niewygodne czy źle wyprofilowane buty albo wąskie szpilki są zabójstwem dla stóp- sprawa wiadoma nie od dziś. Wiosną kupiłam sobie czółenka- miały być wygodne a wyszło jak zawsze...dołączając do tego ciągły brak czasu na własne życzenie zafundowałam sobie zgrubienia :/ Zasady obowiązujące w pielęgnacji stóp można opisać jako: zmiękczanie, złuszczanie, natłuszczanie. Jeśli stosowanie owych "3 kroków" wejdzie Wam w nawyk- stópki jak u bobaska macie jak w banku! 

HITY & KITY MAJ 2014

Maj minął mi zastraszająco szybko- praca-dom-praca-dom...a do tego szukanie nowego lokum i autka. Oj powiem Wam, że jest to nie lada wyzwanie! Tak właściwie bity miesiąc jeżdżę, oglądam...i nic mi z tego nie wychodzi. Zdaję sobie sprawę, że każdy chce zarobić...ale ludzie! Żeby zarobić trzeba jeszcze mieć na czym. Nawet sobie nie wyobrażacie jakie zgniłki jeśli chodzi o mieszkania oglądałam ;) Jeśli chodzi o bardziej kosmetyczną sferę mojego życia to w słonecznym maju całkowicie wkręciłam się w minerały! Zaczęłam też przywiązywać nieco większą wagę do włosów...przynajmniej się staram. A co poza tym? Spokój jak nigdy!


PRODUKT APTECZNY: PHARMACERIS H; SKONCENTROWANY SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW OSŁABIONYCH

Moje problemy z włosami zaczęły się po pierwszym, nieudanym, farbowaniu- może gdybym wtedy od razu zaprzestała farbowania, przeżyła etap odrostów dziś cieszyłabym się czupryną sprzed lat. Niestety, nie miałam w sobie tego samozaparcia i farbowałam dalej. Oprzytomniałam dopiero około 2 lata temu. Porzuciłam farby, obcięłam zniszczone włosy, wróciłam do naturalnego koloru...i gucio. Moje włosy cały czas pozostawiają wiele do życzenia, dlatego też zdecydowałam się na zmianę pielęgnacji. Zmiany postanowiłam zacząć od wymiany szamponu- zdecydowałam się na mojego ulubieńca sprzed lat- PHARMACERIS H; SKONCENTROWANY SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW OSŁABIONYCH.